Izrael pomimo trudnych warunków wodnych radzi sobie z niedoborem wody. - Jedną z kluczowych kwestii jest dbałość o system przesyłający wodę - powiedział podczas konferencji EEC Green w Katowicach Yakov Hadas-Handelsman, ambasador, specjalny wysłannik Izraela ds. zrównoważonego rozwoju i zmian klimatu.

Jak z wodą radzi sobie Izrael? Kontroluje i dba o jej przesył

Państwo żydowskie dotyka niedostatek wód. Zasoby są niewielkie, aż 60 proc. powierzchni kraju to tereny pustynne. W ubiegłym roku poziom wody w Jeziorze Tyberiadzkim, głównym zbiorniku wody pitnej dla Izraela, był najniższy od stu lat.

- Stąd nasza dbałość o system przesyłowy. Z naszych danych wynika, że Izrael traci w czasie transportu najmniej wody wśród wszystkich państw - zaznaczył Hadas-Handelsman.

Dyplomata zwrócił uwagę, że dbałość o system przesyłowy wody powinien być pod szczególną kontrolą we wszystkich państwach, bo straty wody kosztują.

W przypadku Izraela łatwo to obliczyć. Około 75 proc. zużywanej w tym kraju wody pochodzi bowiem z sześciu działających w Izraelu ze zlokalizowanych nad Morzem Śródziemnym odsalarni wody morskiej. Słodka już woda transportowana jest do odbiorców.

Innym rozwiązaniem stosowanym w Izraelu, a „oszczędzającym” wodę jest jej odzysk. Państwo stara się, aby jak najwięcej wody było po uzdatnieniu ponownie wykorzystywane. Część z niej zasila np. uprawy na terenach pustynnych.

Zobacz relację wideo z debaty